Małe Cele... czerwiec 2017





Nie robię postanowień noworocznych. Na początku roku wymyślam  projekty, zapisuję pobożne życzenia, miejsca gdzie chciałabym pojechać i co chciałabym zobaczyć, zaznaczam długie weekendy, wolne dni i urlop.

Majowe tu i teraz


Pomysł na serię wpisów zaczerpnęłam od Kasi z bloga „Worqshop”. Prawdę mówiąc sporo fajnych rzeczy od niej dowiedziałam. I co najbardziej dziwne, zaczęłam swoją przygodę z Bullet Journal. Początkowo wydawało mi się, że to nie moja bajka ale potem się wciągnęłam.

23 rzeczy, za które dziękuję mojej Mamie...

Lans w Warszawce ... mam po Mamuśce ;)
Dzisiaj jest taki Specjalny Dzień, kiedy uświadamiamy sobie, jak ogromną rolę w naszym życiu odgrywa mama... lub jej brak. Na co dzień, w biegu pomiędzy pracą a domem nie poświęcamy mamie dużo myśli. Jej obecność, opiekę,  miłość traktujemy jak swego rodzaju pewnik.

Czar hiszpańskich wspomnień - Lleida


Wieki temu, to był 2005 r., spędziłam prawie trzy miesiące w Hiszpanii. Trzeba było na wystawne życie studenckie zarobić. Los (i agencja pracy) rzucił mnie i moją kumpelę do Fragii, (bardzo) małego miasteczka na styku Katalonii i Aragonii (według oficjalnych danych to jeszcze Aragonia, a według lokalnej młodzieży już Katalonia), w otoczeniu gór skalistych, pól i sadów.

Urodzinowe Rys(y)owanie

30 września obchodzę urodziny i z tej okazji zrobiłam sobie prezent - zdobyłam Rysy! Weszłam na najwyższy szczyt w Polsce! Poniżej przydługa relacja z tego wyczynu.